Jego rytm napędzał nogę, która zaś pędziła za tę
Oczy zielone patrzyły w moją stronę,
cicho szeptały o malowniczych wyprawach.
"Po cóż mi nadzieje stroić,
Pewnie nigdy nie dotknę jego dłoni..."
Mruczałam.
Wiadomości dźwięk.
Cichy brzdęk rozerwał ciszę w szwie.
"Nie spodziewałam się" Znowu wymruczałam.
Z rumieńcem na twarzy
tak jakby nie było między nami ściany.
Jakbym widziała oczy zielone,
spoglądające jak tone...
W magii słow i zachwytów,
w świecie szczęścia i błękitów.
Nie wierzyłam w przyszłość piękną...
Spędzoną u Jego boku.
(II) Dzisiaj mija mnie ich wielu,
ale nigdy nie ten zielonooki.
Nie omija,lecz porywa
tam gdzie świat nas nie dotyka. "
Pierwsza część jest długa...Druga krótka i na temat.
Pierwsza jest z 26 czerwca 08'... Druga z 17 maja 09'.
Tajemnice zostały pochowane wraz z wakacjami.
Niedomówienia spalone przy ogniskach.
Smutek zapity pod zwalonymi drzewami.
Miłość jest piękna.
Tylko trzeba odkryć jej tajemnice.










?
--
`I don't care shut up & kiss me.
--
gimme fuel, gimme fire, gimme that which I desire...
--
Lucian: But I failed you!
Sonja: No, Lucian my love,you have not failed me,the choices I made have led me here and to you, you said yourself that there were risks you were willing to take for me... as was I for you... for us.
Previous Page12345...Next Page